Brazylia: Rozrachunki z dyktaturą

Brazylia odzyskuje pamięć
Gospodarze mundialu zabrali się za spóźnione rozgrywki z własną przeszłością. W pół wieku po wojskowym puczu kraj kipi od rozrachunków.
Rio de Janeiro. Uliczny happening z okazji rocznicy puczu – portrety zaginionych sprzed półwiecza. Tego już się nie da wymazać z przeszłości Brazylii.
Ricardo Moraes/Reuters/Forum

Rio de Janeiro. Uliczny happening z okazji rocznicy puczu – portrety zaginionych sprzed półwiecza. Tego już się nie da wymazać z przeszłości Brazylii.

Zmarłym na torturach oponentom wybijano zęby i obcinano palce, a ich ciała wrzucano do rzek lub oceanu. Jeszcze nie było badań DNA, więc w taki sposób uniemożliwiano próby identyfikacji „znikniętych”, gdyby ktoś kiedyś odkrył zwłoki. To pierwsze tego typu wyznanie dawnego prześladowcy przed Narodową Komisją Prawdy, która wyświetla zbrodnie dyktatury z lat 1964–85. Emerytowany pułkownik Paulo Malhaes, siedzący na wózku inwalidzkim, zeznawał 20 godzin.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj