Świat

Juncker osłabia Camerona przed referendum

Rada wybrała nowego przewodniczącego Komisji

Stary i nowy szef Komisji Europejskiej: Jose Manuel Barroso i Jean-Claude Juncker Stary i nowy szef Komisji Europejskiej: Jose Manuel Barroso i Jean-Claude Juncker Unia Europejska
Wbrew Davidowi Cameronowi Jean-Claude Juncker został wskazany na szefa Komisji Europejskiej. Teraz przez całe miesiące czas Komisji będzie marnowany na spory z Brytyjczykami. Może lepszy byłby jakiś kandydat kompromisowy?

Szefowie państw i rządów UE zaproponowali Jeana-Claude’a Junckera na nowego Przewodniczącego Komisji Europejskiej. Z pewnością więc mandat uzyska, gdyż był w gruncie rzeczy kandydatem Parlamentu Europejskiego, do którego należy ostateczny głos.

Powołanie Junckera ma zaletę: to doświadczony polityk, zwolennik dalszej integracji krajów członkowskich. Ma też i wadę: trudno w jego przypadku mówić o nowej twarzy w Europie, choć pewnie opinia publiczna chętniej powitałaby kogoś z nową energią.

Nominacji sprzeciwiał się i sprzeciwia premier brytyjski, David Cameron, który otwarcie mówi, że Juncker jest złą kandydaturą w złym czasie. Właśnie dlatego, że chce dalszej integracji, a zdaniem Camerona Europejczycy jej nie chcą. Cameron dziś przegrał, ale jeszcze ma na głowie referendum w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w Unii. Tej ostatniej musi zależeć na utrzymaniu Wielkiej Brytanii, a nominacją utrudniła Cameronowi sytuację. Jak ma przekonywać do Europy, skoro wyszło na jaw, że jego głos na forum się nie liczy, a w każdym razie mało waży? Oczywiście trudno zaakceptować, by brytyjski sprzeciw obalał nominację, ale z drugiej strony przez całe miesiące czas Komisji będzie marnowany na spory z Brytyjczykami. Może lepszy byłby jakiś kandydat kompromisowy?

Klamka zapadła. Niestety, Unia nie dorosła jeszcze do czasów, kiedy na przewodniczącego Komisji będzie powołany równorzędny partner szefów rządów.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kultura

Jerzy Stuhr (1947–2024). Półśrodki go nie interesowały

Wielcy artyści pozostawiają po sobie legendę. Jerzy Stuhr zostawił ich kilka: inteligenta, moralisty, nauczyciela i mistrza rozrywki.

Janusz Wróblewski
16.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną