Świat

Twierdza Donieck

Bitwa o wschodnią Ukrainę

Ukraińskie oddziały w walce z separatystami pod Słowiańskiem Ukraińskie oddziały w walce z separatystami pod Słowiańskiem Sergii Kharchenko/NurPhoto/ZumaPress / Forum
Od wyniku bitwy o stolicę Donbasu może zależeć los całego kryzysu na Ukrainie. Ale mieszkańcom Doniecka jest już wszystko jedno – ważne, żeby wrócił porządek i rozgrywki piłkarskie.
Donieck, stolica Donbasu w czasach niepewnychMaxim Zmeyev/Reuters/Forum Donieck, stolica Donbasu w czasach niepewnych

Pętla zaciskała się już w piątek. Ukraińskie wojska po kilku krwawych potyczkach zbliżyły się na zaledwie 20 km od stolicy Donbasu, powoli odcinając ją od wschodnich dróg zaopatrzenia i ucieczki. Po tym, jak w zeszłym tygodniu prorosyjscy separatyści wycofali się z Krematorska i Słowiańska, Donieck stał się ostatnim, obok Ługańska, ważnym miastem w ich rękach. Zapowiadali, że będą go bronić „do ostatniego żołnierza”.

To milionowe miasto jeszcze podczas Euro 2012 było symbolem europejskich aspiracji Ukrainy. Teraz, jeśli spełni się czarny scenariusz, może stać się areną najcięższych walk tego niewypowiedzianego konfliktu o przyszłość kraju. Niewielkie Krematorsk i Słowiańsk nie nadawały się do obrony, separatyści zarządzili odwrót, bo duże przestrzenie i rzadka zabudowa byłyby idealnym polem walki dla ukraińskich czołgów i helikopterów.

Donieck to metropolia, pełna zakamarków, wąskich ulic. Gęstość zaludnienia sprawia, że użycie ciężkiego sprzętu może się skończyć masakrą cywilów. Separatyści o tym doskonale wiedzieli i szykowali się na miejską bitwę. W piątek postawili merowi Doniecka ultimatum: ma się ostatecznie opowiedzieć, z kim trzyma: z siłami rządowymi czy z „obrońcami miasta”. Obiecali, że jeśli mer opowie się po dobrej stronie, to go nie rozstrzelają.

„Nie możemy zdobyć miasta z marszu, ale jesteśmy w ciągłej ofensywie” – powiedział, apelując o cierpliwość, rzecznik prasowy Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko. Zapewnił, że podczas szturmu wojsko nie użyje ani lotnictwa, ani ciężkiej artylerii. Zamiast bomb siły rządowe będą zrzucać na miasto ulotki informacyjne, by przekonać do siebie miejscową ludność.

Polityka 29.2014 (2967) z dnia 15.07.2014; Świat; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Twierdza Donieck"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020