Donald Tusk szefem Rady Europejskiej? Polski premier dostał propozycję

Brukselski poker
Według źródeł POLITYKI INSIGHT premier otrzymał wiążącą propozycję objęcia przewodnictwa Rady Europejskiej. Donald Tusk ją rozważa. Dotychczas nie podjął decyzji odmownej. Kolejny szczyt 30 sierpnia.
Dziś w Brukseli ciąg dalszy negocjacji o najważniejsze teki w Unii
Unia Europejska

Dziś w Brukseli ciąg dalszy negocjacji o najważniejsze teki w Unii

Szanse Donalda Tuska na objęcie stanowiska szefa Rady Europejskiej są małe.
Kancelaria Prezesa RM

Szanse Donalda Tuska na objęcie stanowiska szefa Rady Europejskiej są małe.

Na szczycie UE nie zapadły żadne decyzje w sprawie kluczowych stanowisk. Przywódcy Wspólnoty nie doszli do porozumienia ani kto będzie szefem unijnej dyplomacji, ani kto będzie przewodniczącym Rady Europejskiej. Kolejny szczyt zaplanowany jest na 30 sierpnia.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i kilku innych przywódców Unii sondowali Donalda Tuska, czy zastąpiłby na czele Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya. Szef polskiego rządu wstępnie miał się nie zgodzić, ale sprawa nie jest jeszcze ostatecznie zamknięta.

Kadencja Van Rompuya kończy się w listopadzie. Jego następca zostanie nominowany przez przywódców UE na dwuipółletnią, ale z możliwością przedłużenia jej o kolejne 2,5 roku. Otoczenie Donalda Tuska podobno bierze pod uwagę, że premier przyjmie tę propozycję, ale dopiero po zakończeniu kadencji obecnego Sejmu. Ta mija jesienią przyszłego roku, więc Tusk do Brukseli miałby się ewentualnie wybrać dopiero za 2,5 roku, na drugą połowę kadencji wybranego pod koniec sierpnia przewodniczącego Rady Europejskiej.

– Nie podjęliśmy ostatecznych decyzji w kwestii obsady stanowisk, ale ważne było to, że przeprowadziliśmy pierwszą dyskusję – powiedziała Angela Merkel na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu UE.

Jak podaje wiele źródeł, jednym z powodów fiaska szczytu był sprzeciw kilku państw Europy Środkowej i Wschodniej wobec nominacji włoskiej minister spraw zagranicznych Federiki Mogherini na szefową unijnej dyplomacji. Przeciwnicy zarzucają jej zbyt miękki stosunek do Rosji i brak doświadczenia w dyplomacji.

***

Źródła POLITYKI INSIGHT potwierdzają podaną wcześniej przez „Rzeczpospolitą” informację o kandydaturze Tuska. Nie wiadomo jednak, czy decyzja o nominacji dla nowego szefa RE zapadnie na obecnym szczycie, czy też zostanie przełożona na później. Szczyt rozpocznie się o godz. 20 – dwie godziny później niż planowano. Ten czas miał być wykorzystany na dodatkowe konsultacje z europejskimi przywódcami.

Na środowym szczycie Unii przywódcy powinni dopełnić powyborczej układanki i wybrać także szefa unijnej dyplomacji (szefem Komisji Europejskiej został już Jean-Claude Juncker). Jednak nie tylko nie ma pewnych kandydatów, ale nie wiadomo nawet, jakie stanowiska obsadzą unijni przywódcy.

Majowe wybory do Parlamentu Europejskiego wygrała chadecja, więc to ona obsadziła stanowisko szefa Komisji. Tradycyjnie kolejna najważniejsza teka w Brukseli – wysokiego przedstawiciela ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa powinna więc przypaść politykowi drugiej największej partii – socjaldemokratom. Ale europejska lewica uważa, że wybory przegrała nieznacznie i walczy też o fotel szefa Rady Europejskiej, choć większość jej członków pochodzi z centroprawicy. Chadecja nie chce oddać pola konkurentom. Przy okazji każda stolica chce ugrać dla siebie jak najważniejszą tekę w nowej Komisji.

Prowadzący obrady Rady Europejskiej Herman Van Rompuy musi więc pogodzić sprzeczne interesy. Najprawdopodobniej zaproponuje cały pakiet nominacji, tak żeby zadowolić wszystkie strony. Ale możliwych scenariuszy wyniku obrad jest kilka – od decyzji o składzie prawie całej Komisji, przez wybór szefa unijnej dyplomacji i przewodniczącego Rady Europejskiej, po nominację jedynie unijnego ministra spraw zagranicznych. Podział stanowisk musi uwzględniać nie tylko polityczną równowagę sił pomiędzy lewicą i prawicą, ale też zapewnić balans płci, uwzględniać nowe państwa członkowskie i podział Unii na Północ i Południe.

Lista nazwisk

Formalnie kandydatów do objęcia tek nie ma – stolice nie chcą spalić swoich nominatów. Najgłośniej mówi się jednak o dwóch kandydatkach – Włoszce Federice Mogherini na stanowisko szefowej dyplomacji i duńskiej premier Helle Thorning-Schmidt na szefa Rady Europejskiej. Jeśli to one objęłyby stanowiska, z obrad przegrana wyszłaby chadecja, bo obydwie panie są związane z lewicą. Dlatego w Brukseli myśli się o utworzeniu stanowiska stałego szefa Eurogrupy, które obsadziłaby centroprawica. W ten sposób cztery najważniejsze stanowiska w Unii podzielono by po równo.

Nominacji Włoszki sprzeciwia się jednak Warszawa i państwa bałtyckie. Mogherini nie wykazywała się dotychczas specjalną asertywnością wobec Moskwy, a szefową dyplomacji jest od lutego tego roku. Dlatego Tusk na szczycie zaproponuje kandydaturę Radosława Sikorskiego – liczy, że nawet jeśli polski minister spraw zagranicznych nie otrzyma tej teki, to przynajmniej nie dostanie jej Włoszka. Dla Polski nadal ważniejsze są teki gospodarcze w nowej Komisji – energia, przemysł, konkurencja czy wspólny rynek. Warszawa chce też, by jedno z dwóch ważnych stanowisk przypadło osobie z Europy Środkowej. Możliwą kandydatką kompromisową na szefa dyplomacji Unii jest Bułgarka Krystalina Georgijewa, która sprawdziła się jako komisarz ds. pomocy humanitarnej.

Nominacji Dunki sprzeciwiał się z kolei lewicowy prezydent Francji François Hollande. Thorning-Schmidt jest związana z lewicą, ale jej polityka budżetowa bardziej przypomina tę prowadzoną w Berlinie niż w Paryżu. Do tego Dania nie należy do strefy euro, co utrudniłoby duńskiej premier prowadzenie obrad w sprawach dotyczących Eurogrupy i wzmocniłoby podział Unii na państwa ze wspólną walutą i bez. Dunce nie pomaga też małżeństwo z Brytyjczykiem. Paryż może jednak zgodzić się na jej nominację, jeśli otrzyma tekę komisarza ds. gospodarczych. Taka układanka zwiększyłaby szanse Sikorskiego na objęcie teki szefa dyplomacji Unii – dla politycznej równowagi to stanowisko powinno wtedy przypaść chadecji. Taki scenariusz jednak nie zadowoli Polski, która obawia się instytucjonalnego podziału Unii na strefę euro i pozostałe państwa.

Szanse Tuska

Wbrew doniesieniom mediów szanse na objęcie szefostwa Rady Europejskiej przez Donalda Tuska są małe. Jeszcze parę miesięcy temu polski premier był traktowany jako potencjalny kandydat przez niemiecką kanclerz Angelę Merkel, ale konsekwentnie odmawiał wyjazdu do Brukseli. Szefowi polskiego rządu trudno byłoby opuścić Warszawę i jednocześnie utrzymać porządek w Platformie przed przyszłorocznymi wyborami.

Nawet jeśli zmienił decyzję, to powyborcza układanka w Unii raczej mu nie sprzyja. Do tego, jak mówią dyplomaci, na unijne szczyty jedzie się z jednym życzeniem – a to najważniejsze dotyczy zablokowania kandydatury Mogherini.

Scenariusz minimum

Na najbliższym szczycie konieczny jest jedynie wybór szefa unijnej dyplomacji – bez tej nominacji Juncker nie będzie w stanie zdecydować o obsadzie pozostałych stanowisk w Komisji. Scenariusz minimum faworyzuje wybór kandydata socjaldemokratów i kobiety – w Brukseli nadal jest ich za mało. Z negocjacji w sprawie obsady najważniejszych tek w Brukseli wszystkie stolice muszą wyjść zadowolone. Łatwiejsze może okazać się więc jednoczesne ustalenie składu całej Komisji, by każdy premier mógł ogłosić w kraju sukces. Decyzje nie będą jeszcze formalne, ale przywódcom będzie łatwiej przełknąć niewygodne nominacje.

Przy dyskusjach o obsadzie stanowisk gubi się ważniejszy temat kryzysu ukraińskiego, o którym premierzy też mają rozmawiać. Unijni przywódcy, mimo eskalacji konfliktu przez Rosję w ostatnich dniach, ograniczą się najpewniej do kolejnego potępienia działań Kremla, bez decyzji o rozszerzeniu sankcji.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj