Świat

Ma szanse, ale czy ma ochotę?

Donald Tusk szefem Rady Europejskiej? Może w następnej kadencji

Donald Tusk na ostatni unijny szczyt ­pojechał, by walczyć o ważną tekę dla regionu. Wrócił jako możliwy kandydat na szefa Rady Europejskiej. Premier zaprzecza, że chce jechać do Brukseli, ale polityczna układanka mu sprzyja. Nominacje na kolejnym szczycie Unii 30 sierpnia.

Według unijnych dyplomatów fiasko szczytu było pewne już wcześniej. W forsowanej przez Berlin układance nie uwzględniono interesów państw Europy Środkowo-Wschodniej, a ustępujący szef Rady Herman Van Rompuy nie docenił siły ich oporu. Szybko zapadła decyzja o przełożeniu rozmów. Nie dyskutowano o konkretnych nazwiskach. Przebieg szczytu nie zmusił Tuska do jasnych deklaracji wobec innych przywódców, bo negocjacje przełożono na później. Niezależnie od tego, czy kanclerz Merkel złożyła tę propozycję Tuskowi czy nie, jego szanse po szczycie wzrosły.

Polityka 30.2014 (2968) z dnia 22.07.2014; Komentarze; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Ma szanse, ale czy ma ochotę?"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019