Telewizja w służbie reżimów

Dyktatura małego ekranu
Internet zabił telewizję, ale tylko na Zachodzie. Reszta świata wciąż wpatruje się w dwa, trzy kanały państwowej telewizji, która potrafi być skuteczniejsza niż wojsko w podtrzymywaniu reżimu.
Przewodniczący ChRL Xi Jinping przemawia do pasażerów z ekranu w metrze w Szanghaju
Carlos Barria/Reuters/Forum

Przewodniczący ChRL Xi Jinping przemawia do pasażerów z ekranu w metrze w Szanghaju

Gdyby Niccolò Machiavelli sporządzał współczesny podręcznik rządzenia, musiałby zamieścić przepis na skuteczne wykorzystywanie mediów, bez nich nie da się przecież robić polityki. Niestety, Machiavelli nie żyje od pół tysiąca lat, dlatego obecni autokraci zdani są na intuicję i doświadczenia kilku pokoleń propagandzistów. Wiedzą, że z czytaniem gazet różnie bywa, konserwatywnie nie ufają nowym mediom i dlatego – jak za starych zimnowojennych czasów – wiarę pokładają w telewizji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj