Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Pekin uczy Dalajlamę buddyzmu

Tenzin Gjaco – Dalajlama XIV Tenzin Gjaco – Dalajlama XIV Toru Yamanaka/AFP / EAST NEWS

Chińskim komunistom pozornie chodzi o poszanowanie tradycji buddyzmu tybetańskiego, w istocie o zachowanie nad nim kontroli politycznej po śmierci obecnego Dalajlamy (dobiega osiemdziesiątki). Powiedział on w wywiadzie udzielonym niemieckiej gazecie „Welt am Sonntag”, że być może na nim zakończy się linia lamów, do jakiej należy. Wcześniej duchowy i polityczny przywódca Tybetańczyków zapowiadał, że jeśli Tybet nie będzie wolny, to on się w nim nie reinkarnuje. Dodał, że nikt nie ma prawa wybierać nowego dalajlamy w celu politycznym.

Pekin zareagował na to pouczeniem, że Dalajlama nie ma prawa rezygnować z tybetańskiej tradycji nakazującej szukać jego reinkarnacji. A rzeczniczka chińskiego MSZ oświadczyła, że władze chińskie są gotowe zastosować odpowiednie procedury nakazane przez religię i zwyczaje Tybetu.

Polityka 39.2014 (2977) z dnia 23.09.2014; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama