Kazirodztwo: tabu pęka

Zbyt bliskie związki
Przestańmy karać za kazirodztwo – postuluje Niemiecka Rada Etyki. Czy za Odrą pęknie kolejne tabu obyczajowe?
Rodzeństwo Patrick S. i Suzan K. (na fot. z córką Sophią) jeszcze razem.
DPA/PAP

Rodzeństwo Patrick S. i Suzan K. (na fot. z córką Sophią) jeszcze razem.

Hans-Christian Ströbele, działacz Zielonych, przekonuje: „Dwoje dorosłych ludzi powinno samemu decydować, czy odbędą ze sobą stosunek płciowy”.
Michael Kappeler/DPA/PAP

Hans-Christian Ströbele, działacz Zielonych, przekonuje: „Dwoje dorosłych ludzi powinno samemu decydować, czy odbędą ze sobą stosunek płciowy”.

Patrick S., rocznik 1976, nie miał łatwego dzieciństwa. Najpierw ojciec alkoholik, później dom dziecka, wreszcie rodzina adopcyjna. Chłopak nauczył się zawodu ślusarza, znalazł pracę w Berlinie. W 2000 r. poznaje Susan K. – młodszą o osiem lat biologiczną siostrę. Nastolatka uchodzi za lekko opóźnioną w rozwoju, nie skończyła nawet szkoły specjalnej. S. i K. stają się jednak sobie bardzo bliscy. Po śmierci matki są już parą. Wkrótce na świat przychodzi syn, później trzy córki.

Niemieckie sądy nie mają wątpliwości, że doszło do kazirodztwa. Pierwszy wyrok dla S. jest jeszcze w zawieszeniu, kolejne już nie. S. trafia do więzienia, dla jego siostry zostaje ustanowiony nadzór. Sprawa ciągnie się przez dekadę, napędzając za Odrą debatę o kazirodztwie. Debatę, do której ostatnio włączyła się także Niemiecka Rada Etyki i polski profesor Jan Hartman.

1.

Dziś nawet w liberalnych społeczeństwach Zachodu kazirodztwo wciąż pozostaje tematem tabu. Nie znaczy to jednak, że wszędzie dobrowolne stosunki płciowe w obrębie najbliższej rodziny są karane. Francja zalegalizowała je już dwa wieki temu, za Napoleona (dziś obowiązuje tam tylko paragraf zakazujący stosunków kazirodczych z osobą niepełnoletnią). Z kar zrezygnowały też m.in. kraje Beneluksu, Hiszpania, Portugalia, a nawet konserwatywna obyczajowo Rosja.

Niemiec – tak jak Polski – w tej grupie nie ma. W Polsce przestępstwo kazirodztwa określa art. 201 Kodeksu karnego: kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego (np. dziadka), zstępnego (np. córki), przysposobionego (dziecka adopcyjnego), przysposabiającego (rodzica adopcyjnego), brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w dekadzie między 2003 a 2012 r. prawomocnie skazano w sumie 168 osób. U naszych zachodnich sąsiadów regulacje przewidujące kary za kazirodztwo sięgają co najmniej początków XVI w. Stosunków kazirodczych zakazywał także pruski kodeks karny z 1851 r. W rozdziale „Przestępstwa i wykroczenia przeciwko obyczajowości” wymieniono „hańbę krwi” obok m.in. bigamii, prostytucji, uwiedzenia niepełnoletniej, stosunków płciowych między mężczyznami, zoofilii i cudzołóstwa, które doprowadziło do rozpadu małżeństwa. „Hańby krwi” – rozumianej szerzej niż dzisiaj kazirodztwo – mógł się dopuścić nie tylko ojciec z córką czy brat z siostrą, lecz także ojczym z pasierbicą czy teść z synową.

Dziś paragraf 173 niemieckiego kodeksu karnego przewiduje za kazirodztwo grzywnę lub nawet trzy lata więzienia. Karalne są jednak tylko waginalne stosunki między biologicznym rodzeństwem i krewnymi pierwszego stopnia w linii prostej (rodzice – dzieci, dziadkowie – wnuki itd.). Nie są natomiast karani ci, którzy w chwili stosunku mieli mniej niż 18 lat. W latach 2007–12 z paragrafu 173 skazywano w Niemczech średnio 10 osób rocznie. Żaden z tych wyroków nie jest jednak tak głośny jak przypadek Patricka S. i Susan K.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną