Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Franciszek w stolicy sułtana

Papież w Turcji: Erdogan nie kwapi się do wzmacniania pozycji chrześcijan

Papież Franciszek podczas mszy w katolickiej katedrze Św. Ducha w Stambule Papież Franciszek podczas mszy w katolickiej katedrze Św. Ducha w Stambule Tony Gentile/Reuters / Forum
Wizyta Franciszka nie przyniesie szybkich skutków politycznych, ale jej religijna symbolika jest jakimś powiewem nadziei.

Święty Franciszek osiemset lat temu przypłynął do Egiptu, by opowiedzieć tamtejszemu władcy muzułmańskiemu o chrześcijaństwie i spróbować doprowadzić do zakończenia wojny między Zachodem a Wschodem. Jego imiennik, papież Franciszek, zabiega dziś w zasadzie o to samo.

Wizyta Franciszka w Ankarze i w Stambule miała cel podwójny: umocnić dialog katolicko-prawosławny i wysłać sygnał, że Watykanowi zależy też na dialogu z islamem. Z tym pierwszym poszło lepiej, bo z patriarchą Bartłomiejem, honorowym zwierzchnikiem prawosławia, Franciszek ma relacje serdeczne i przyjacielskie i oczywistą wspólnotę interesów.

Chrześcijanie są dziś zagrożeni eksterminacją na terenach Syrii i Iraku opanowanych przez tzw. Państwo Islamskie – bez względu na to, do jakiego obrządku i Kościoła należą. To bez różnicy dla siepaczy, mordujących, rabujących i prowadzących czystki etniczne pod czarnymi flagami.

Obaj przywódcy chrześcijańscy apelują o obronę praw ludzkich chrześcijan i innych mniejszości religijnych na Bliskim Wschodzie. Franciszek dziękował Turcji za udzielenie azylu setkom tysięcy uchodźców z terenów okupowanych przez dżihadystów.

Nawet w Turcji dochodzi sporadycznie do ataków na chrześcijan. Przed kilku laty szokiem było morderstwo na katolickim biskupie, którego sprawca (szofer biskupa) motywował swój czym widzeniem o treści religijnej. Państwo tureckie, od dłuższego czasu rządzone przez umiarkowanych islamistów, powoli rozmontowuje świecki system stworzony przez ojca narodu, Ataturka. Władze nie są specjalnie zainteresowane spełnieniem oczekiwań maleńkiej mniejszości chrześcijańskiej, chyba że pod naciskiem międzynarodowym.

W 2015 r. w Turcji może dojść do nowelizacji konstytucji pod kątem gwarancji wolności i praw religijnych w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, o której członkostwo Turcja wciąż oficjalnie zabiega. Te gwarancje obejmują m.in. przyznanie osobowości prawnej Kościołom. Franciszek rozmawiał o tym z obecnym prezydentem Erdoganem. Ten jednak nie kwapi się ani do wzmacniania pozycji chrześcijan, ani do bardziej zdecydowanego włączenia się do walki z dżihadystami, bo tak samo jak oni jest przeciwnikiem reżimu Asada w Syrii i nie ufa Kurdom, z którymi dżihadyści toczą walkę na śmierć i życie.

Wizyta Franciszka przebiegała więc w bardzo skomplikowanej sytuacji politycznej. Nie przyniesie szybkich i widocznych skutków politycznych, ale jej religijna symbolika jest jakimś powiewem nadziei. Chrześcijanie i muzułmanie mogli zobaczyć, że to, co im wydaje się dziś niemożliwe między obu religiami – jakiś rodzaj dialogu, a może nawet porozumienia w obliczu wspólnego wroga, jakim jest ideologia dżihadystów – zdarzyło się jednak w Istambule.

O spotkaniu św. Franciszka z egipskim sułtanem można przeczytać tutaj.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Kultura

Franciszek Pieczka, siła spokoju. „Trzeba mówić więcej dobrych słów”

Zmarł Franciszek Pieczka, jeden z najbardziej szanowanych polskich aktorów. W plebiscycie POLITYKI uznano go za jednego z najwybitniejszych powojennych artystów.

Janusz Wróblewski
27.09.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną