Świat

Postęp w ustępach

Publiczna toaleta w Chinach Publiczna toaleta w Chinach Greg Baker/AP / EAST NEWS

Kolejna rewolucja w Chinach, tym razem toaletowa. Rząd uznał, że stan szaletów publicznych urąga cywilizowanym standardom. Akurat na Dalekim Wschodzie toaletowe mody kształtuje nie Zachód, ale przede wszystkim Japonia i Korea, gdzie laboratoryjnie czyste i finezyjnie zaprojektowane ustępy szpikuje się nowoczesną technologią. Tymczasem w standardzie chińskim wiele szaletów faktycznie jest w pełni publicznych. Zdarza się, że kabiny nie mają drzwi. Częste są także przypadki, gdy w ogóle nie ma nie tylko samych kabin, ale także żadnych przepierzeń między stanowiskami, którymi są po prostu dziury w podłodze.

Polityka 5.2015 (2994) z dnia 27.01.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 7

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019