Czy Indie czeka urbanizacyjna rewolucja?

Nie rzucim ziemi
W Indiach ziemia zawsze była źródłem tożsamości, teraz ma być źródłem dochodów. Wielki biznes walczy o nią z duchem Mahatmy Gandhiego.
Na tych 2 km kw. slumsu Dharavi wokół bombajskiego lotniska mieszka milion ludzi.
Simon de Trey-White/Eyevine/EAST NEWS

Na tych 2 km kw. slumsu Dharavi wokół bombajskiego lotniska mieszka milion ludzi.

Premier Narendra Modi ma prawie cały kraj przeciwko sobie. Rolnicy, miejska biedota, intelektualiści, a nawet sprzyjająca mu zwykle klasa średnia oprotestowują właśnie nowy plan rządu, który zakłada przejmowanie ziemi na cele przemysłowe i urbanizacyjne w zamian za symboliczne odszkodowanie.

Wszystkie partie, poza rządzącą, ostentacyjnie opuściły parlamentarne głosowanie nad ustawą, która na to pozwoli. Nazwały ją zamachem na rolników i grabieżą pod przykrywką górnolotnych haseł o rozwoju.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj