Duńska komisarz podniosła rękę na Google

Bezkonkurencyjna
Duńska komisarz Margrethe Vestager dobrała się do skóry Google oraz Gazpromowi i wyrasta na gwiazdę Komisji Europejskiej.
Margrethe Vestager stoi na straży wolności i uczciwej konkurencji w Unii.
Keld Navntoft/EPA/PAP

Margrethe Vestager stoi na straży wolności i uczciwej konkurencji w Unii.

Na początku marca Vestager ogłosiła, że amerykański gigant internetowy Google nadużywa pozycji rynkowej i promuje własne usługi w wynikach wyszukiwania.
Johannes Jonsson/Wikipedia

Na początku marca Vestager ogłosiła, że amerykański gigant internetowy Google nadużywa pozycji rynkowej i promuje własne usługi w wynikach wyszukiwania.

Czy to już koniec jej interesującej kariery politycznej? – zastanawiała się lokalna prasa. Jesienią ubiegłego roku duński rząd zgłosił kandydaturę Margrethe Vestager na stanowisko komisarza UE do spraw konkurencji. Jako 47-latka była już wówczas wicepremierem i szefową niewielkiej socjalliberalnej partii. Ponad połowę życia spędziła na szczytach polityki. Już jako studentka pełniła ważne funkcje w partii. W 1998 r. została najmłodszą kobietą ministrem w historii Danii, przejmując resort edukacji i spraw kościelnych. Była też pierwszą członkinią rządu, która urodziła dziecko w trakcie sprawowania urzędu (ma trzy córki).

Sama jest córką kapłanów. Zarówno ojciec, jak i matka byli pastorami duńskiego Kościoła luterańskiego, w którym dyskusja na temat dopuszczenia kobiet do kapłaństwa rozpoczęła się już na początku minionego wieku. Jako minister do spraw Kościoła stała się więc Vestager szefową własnych rodziców, chociaż formalnie godność głowy Kościoła sprawuje królowa Małgorzata II. W Danii, w przeciwieństwie do większości państw europejskich, nie doszło dotychczas do rozdziału państwa od Kościoła. Większość ankietowanych Duńczyków, także Vestager, opowiada się jednak za separacją.

Na początku XXI w. Vestager przeszła do opozycji i skupiła się na opanowaniu szarpanej kryzysami partii. Jej oficjalna nazwa, Radykalna Lewica (Radikale Venstre), wywodzi się jeszcze z początków duńskiej demokracji. Partia ma jednak wyraźnie liberalny charakter. W 2007 r. wysiłki Vestager zwieńczyło objęcie stanowiska szefowej ugrupowania.

Ekonomia, Duńczyku!

Cztery lata temu doszło w Danii do dość niezwykłego wydarzenia politycznego. Walcząca o fotel premiera szefowa socjaldemokratów Helle Thorning-Schmidt przegrała po raz kolejny wybory z najgorszym wynikiem tej partii w historii. Mimo porażki udało się jej jednak przejąć władzę, również dzięki Vestager, której partia niemal podwoiła liczbę mandatów. To m.in. pozwoliło Thorning rządzić nieprzerwanie przez całą parlamentarną kadencję, co się tak często w Danii nie zdarzało.

Obie panie, uchodzące za polityczne konkurentki, dość zgodnie ze sobą współpracowały w rządzie zdominowanym przez kobiety. Odpowiedzialnej za gospodarkę Vestager (z wykształcenia ekonomistce) udało się narzucić całemu rządowi swój program. Posługiwała się przy tym hasłami zbliżonymi do Clintonowskiego „Ekonomia, głupcze!”. Nie unikała także kontrowersyjnych posunięć, jak np. podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat. M.in. dzięki temu dotknięta kryzysem gospodarka zaczyna obecnie odbijać się od dna.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną