Kim są „nowi Kubańczycy”

Off-Kuba
Najciekawsza dziś część Kuby jest poza, obok, pomiędzy. Ta Kuba ma dość oficjalnych zakazów, ale jest też wolna od urazów, jakie żywią otwarci wrogowie systemu.
Czarno-białe opisy Kuby zakłamują rzeczywistość, ignorują Kubę realną.
Enrique de la Osa/Reuters/Forum

Czarno-białe opisy Kuby zakłamują rzeczywistość, ignorują Kubę realną.

Lokal wygląda jak kafejka internetowa, ale internetu tu nie ma. Dwa stacjonarne komputery, przy każdym młody mężczyzna. Właśnie wpada klient z pamięcią USB, składa zamówienie: rzuca tytuł jakiejś telenoweli z Brazylii. Kopiowanie trwa dłuższą chwilę. Klient płaci. Za odcinek serialu – od 1 do 5 peso; za sezon – 10–30 peso (30 peso to ok. 5 zł).

Można wpaść do takiego lokalu – w centrum Hawany rozkwitają co kilka przecznic – a jeśli mieszka się w dzielnicy, gdzie podobnych lokali nie ma, na wiadomym rogu lub w barze zjawia się gość, u którego można złożyć zamówienie na pakiet, paquete.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj