Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Ciasto francuskie

Francja na nowo podzielona

Saint Emillian, winiarskie zagłębie Bordeaux Saint Emillian, winiarskie zagłębie Bordeaux Luis Davilla / Getty Images
Próbował zdecentralizować Francję generał de Gaulle, ale poległ w referendum. Dopiero socjalista François Mitterrand w 1982 r. podzielił ją na 22 regiony. Teraz – przy niemałych kłótniach – znowu powstaje nowa mapa administracyjna kraju.
Polityka

Gdy rok temu prezydent François Hollande zapowiedział skomasowanie regionów, fuzję gmin i w przyszłości zniesienie departamentów, na lokalnych baronów wszystkich partii padł blady strach. Na pierwszy ogień poszły regiony: z 22 powstaje 13. Kto straci posadę w kraju, gdzie bezrobocie to ciągle zmora? Komu przypadnie stolica w regionach połączonych? Na południu – Tuluza czy Montpellier? W nowej Normandii – Caen czy Rouen? Rouen może wygrać i to nie z powodów historycznych – tam na stosie w rynku spalono Joannę d’Arc, patronkę Francji – ale dlatego, że jest twierdzą wpływowego socjalisty, ministra Laurenta Fabiusa.

Opozycja ostrzega, że obywatele się zbuntują, jeśli na wyborze zaciążą względy personalne i politykierskie. Lokalni politycy starają się wyrwać jak najwięcej dla swoich, nerwy zaś są tym większe, że na razie znamy tylko nową mapę, bez podziału pieniędzy i zadań.

Tak jak województw w Polsce, tak regionów we Francji jest za dużo. 33 lata temu ówczesny premier przyszedł do prezydenta Mitterranda z mapą 16 regionów. Prezydent odparł, że przecież liczniejsze są osobistości partyjne gotowe na nowe stanowiska. I premier wyszedł z pałacu z sześcioma nowymi regionami. Dziś liczba stanowisk dla socjalistów jeszcze się skurczy, bo według sondaży w wyborach regionalnych za pół roku – z 13 nowych regionów socjaliści utrzymaliby tylko trzy (Bretanię, Akwitanię i Południe-Pireneje), Front Narodowy niemal w kieszeni ma dwa (Prowansję-Alpy-Lazurowe Wybrzeże oraz Pikardię-Nord-Pas-de Calais), reszta, razem z Paryżem, przypadnie partii Nicolasa Sarkozy’ego.

Polityka 23.2015 (3012) z dnia 31.05.2015; Świat; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciasto francuskie"
Reklama