Rok prezydentury Petra Poroszenki: bez zapowiadanych sukcesów
Ukrainę wciąż czekają na reformy systemowe. Jak długo da się zwlekać?
Jolanda Flubacher/World Economic Forum/Flickr CC by 2.0

Petro Poroszenko wie, że poparcie dla jego prezydentury słabnie. Przed rokiem, kiedy obejmował fotel prezydenta Ukrainy, obiecywał szybkie zakończenie wojny na wschodzie kraju, zwycięstwo nad separatystami w Donbasie, zachowanie jedności terytorialnej. Zapowiadał też bezwzględną walkę z korupcją i wszechwładnymi oligarchami. I wielki krok ku Europie. W przededniu inauguracji prezydentury jeszcze jako prezydent elekt był w Normandii na obchodach rocznicy lądowania aliantów.

To tam urodził się format normandzki: o sytuacji na Ukrainie rozmawiali prezydent Francji, kanclerz Niemiec, rosyjski prezydent Władimir Putin i Petro Poroszenko.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną