Rewolucyjna encyklika papieża – i antypolska?
Ekolodzy wszelkiej maści będą studiowali encyklikę z wypiekami na twarzy, bo dostarczy im argumentów, których autorem jest przywódca największej organizacji wyznaniowej na świecie.
The Economist/Twitter

Głupota nie ma dna. Ponieważ papież Franciszek w swej ekologicznej encyklice zachęca do odchodzenia od węgla, ropy i gazu, już jest w Polsce krytykowany, bo ponoć węglem stoi polska gospodarka. Równie dobrze można by papieża oskarżyć, że jest antyrosyjski czy antyukraiński albo antyamerykański czy antykanadyjski. Czego się nie robi, by pognębić papieża „lewaka”.

Zresztą nie tylko w Polsce, bo na encyklikę kręcą nosem także konserwatywni katolicy w USA.

Wyciek roboczej wersji encykliki „Laudato si” do prasy włoskiej, a za nią do mediów światowych, to rzecz niebywała.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną