W USA narasta świadomość, że wojna z dżihadyzmem to syzyfowa praca

Deklaracja bezradności
Zdaniem doradcy prezydenta Obamy Ameryka nie jest w stanie nic zrobić w sytuacji, gdy konflikty w świecie arabskim są wynikiem rozpadu sztucznych państw stworzonych przez Zachód po I wojnie światowej.
Flickr CC by 2.0

Rząd prezydenta Obamy odtrąbił wielki sukces w walce z islamskim terroryzmem, kiedy w Syrii, Jemenie i Libii udało się ostatnio zlikwidować trzech przywódców tamtejszych ugrupowań dżihadystycznych.

Eksperci jednak szybko ocenili, że śmierć liderów Państwa Islamskiego (PI) i Al-Kaidy w tych krajach wcale nie osłabiła tych organizacji. Zabitych przywódców zastępują nowi, których amerykańskie służby wywiadowcze nie od razu potrafią zidentyfikować i namierzyć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną