Antyeuropejskość jest w modzie

Znużony kontynent
Unia nagle straciła urok, tak jak u nas Platforma. W Europie modna staje się antyeuropejskość.
Według Greków wina UE polega na tym, że dzięki euro był tani kredyt. Gdyby nie było euro, na kredyt nikogo by nie było stać, więc Grecy by się nie zadłużali i dziś nie przeżywaliby męki spłat. Wiadomo – Unia winna.
Aris Messinis/AFP

Według Greków wina UE polega na tym, że dzięki euro był tani kredyt. Gdyby nie było euro, na kredyt nikogo by nie było stać, więc Grecy by się nie zadłużali i dziś nie przeżywaliby męki spłat. Wiadomo – Unia winna.

Jak w teatrze suspensu, czekamy na wynik wyborów parlamentarnych w Polsce, tymczasem na scenę polityczną Unii Europejskiej wdrapują się nowi aktorzy, którzy chcą czym prędzej spuścić kurtynę nad całym tym unijnym przedstawieniem. W Parlamencie Europejskim powstała nowa prawicowa frakcja i to żaden tam margines, bo jej przywódczyni Marine Le Pen, szefowa francuskiego Frontu Narodowego, może wkrótce zostać prezydentem Francji. Do frakcji należy dwóch Polaków z Kongresu Nowej Prawicy (KNP).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj