Przez Bałkany do raju

Bałkańskie mrówki
Kiedyś płynęły tędy tylko narkotyki. Teraz idą tysiące imigrantów. Macedonia i Serbia są bezsilne. Węgrzy chcą budować mur. Bruksela nie wie, co robić.
Odpoczynek na trawniku w pobliżu stacji kolejowej w Belgradzie.
Marko Djurica/Reuters/Forum

Odpoczynek na trawniku w pobliżu stacji kolejowej w Belgradzie.

Poznać ich można po stopach. Opuchnięte palce, czasem zasiniałe paznokcie, cieknące rany po pęcherzach i otarciach. Na taką stopę nie wzujesz żadnego buta, chodzą w klapkach, w japonkach. W aptece na rogu ulicy Nemanjina, niedaleko dworca kolejowego i autobusowego w Belgradzie, kupują opatrunki i leki. Farmaceutka mówi, że obsługuje kilkadziesiąt takich osób dziennie.

Ammar, mężczyzna po trzydziestce, z zadbanym zarostem, opowiada, że uciekł z Syrii. Przed wojną, bombami, przed dżihadystami.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj