Lud karze bez sądu

Obrona z premedytacją
Lincz, wciąż popularny w Ameryce Łacińskiej, to wcale nie broń biednych i niewykształconych, tylko symbol panowania uprzywilejowanych.
Ofiara linczu w Peru
Reuters/Forum

Ofiara linczu w Peru

Lipcowy dzień, miasto São Luís na północy Brazylii. Cleidenilson da Silva, 29 lat, wchodzi do sklepu z rewolwerem w ręku z zamiarem kradzieży; towarzyszy mu 16-letni wspólnik. Rewolwerowcy z nich marni, prawdopodobnie nie zamierzają do nikogo strzelać – pistolet ma zastraszyć sprzedawcę i dodać animuszu napastnikom. Da Silva wdaje się w słowną sprzeczkę z przypadkowym klientem, zostaje powalony na podłogę i obezwładniony. Zbiegają się ludzie z okolicy, przywiązują niedoszłego złodzieja do latarni i zaczynają samosąd.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj