Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Świat

Geopolityka pistacji

Iran: orzechy pistacjowe zamiast uranu

Sady pistacjowe w Rafsanjan Sady pistacjowe w Rafsanjan Caren Firouz/Reuters / Forum
Iran zrezygnował ze wzbogacania uranu, ale w zamian może się teraz wzbogacić na pistacjach – najbardziej upolitycznionej przekąsce świata.
Tej wiosny z powodu wygórowanych cen wielu Irańczyków postanowiło zbojkotować pistacje, co można by przyrównać do bojkotu jajek na Wielkanoc.Yvonne Bogdanski/PantherMedia Tej wiosny z powodu wygórowanych cen wielu Irańczyków postanowiło zbojkotować pistacje, co można by przyrównać do bojkotu jajek na Wielkanoc.

Pewien znajomy Irańczyk – nazwiska nie podamy, bo anegdota jest wybitnie seksistowska – twierdzi, że z pistacjami jest jak ze wspaniałymi kobietami: trzeba się napracować, aby się do nich... dostać. I dlatego nas tak pociągają i uzależniają. Gdyby nie były w tych swoich pancerzach, niewielu by się zainteresowało. A tak na koniec jest nagroda i satysfakcja. Te najbardziej dojrzałe, gotowe do schrupania, Irańczycy nazywają chandan, czyli uśmiechnięte (Turcy mówią o nich fıstık, co od niedawna znaczy również „ostra laska”).

Polityka 33.2015 (3022) z dnia 11.08.2015; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Geopolityka pistacji"
Reklama