Meksyk: mafia i władza razem

Rządy nieznanych sprawców
Kiedy po kolejnej zbrodni wydaje się, że sprawy w Meksyku sięgnęły dna, dochodzi do następnej, która dno obniża jeszcze bardziej.
Protest dziennikarzy i obrońców praw człowieka po zabójstwie fotoreportera Rubena Espinosy, Mexico City.
Alex Cruz/EPA/PAP

Protest dziennikarzy i obrońców praw człowieka po zabójstwie fotoreportera Rubena Espinosy, Mexico City.

Ruben Espinosa, 37 lat, był fotoreporterem freelancerem, mieszkał w stanie Veracruz nad Zatoką Meksykańską. Naraził się władzy stanowej, konkretnie: gubernatorowi Javierowi Duarte, fotografiami ukazującymi represje, jakimi ten traktował protesty społeczne. Duarte to członek rządzącej w kraju Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej. Gdy tygodnik „Proceso” zamieścił na okładce zdjęcie gubernatora autorstwa Espinosy, opatrzone tytułem „Veracruz: stan bezprawia”, ten próbował wykupić cały lokalny nakład pisma.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną