Świat

Duńczycy też mają referendum

Duńczycy pójdą do urn 3 grudnia. Duńczycy pójdą do urn 3 grudnia. Mihai Barbu / PantherMedia

Nie tylko Polskę czeka kontrowersyjne referendum, a może i dwa. Dania 3 grudnia będzie musiała zdecydować, czy chce przyjąć unijne reguły dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Jeszcze w 1992 r., podczas podpisywania formalnie zakładającego Unię Europejską traktatu z Maastricht, sama się spod nich wyłączyła (a także z zapisów dotyczących unijnych spraw wewnętrznych, walutowych, obronności i obywatelstwa). Ale teraz ściślejsza współpraca stała się nowym warunkiem pozostania w europejskiej agencji Europol, a premier Lars Lokke Rasmussen przekonuje rodaków, że bez międzynarodowego policyjnego wsparcia Dania nie poradzi sobie z przestępczością na własnych granicach.

Polityka 36.2015 (3025) z dnia 01.09.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 7

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020