Masowi uciekinierzy z Kosowa

Pinokio pakuje walizki
Z dwumilionowego Kosowa uciekło w ciągu roku 100 tys. ludzi. Kolejni szykują się do drogi.
Narodowe akcenty w stoisku z pamiątkami dla turystów w kosowskim Ferizaj
Tim Dirven/Panos/CZARNY KOT

Narodowe akcenty w stoisku z pamiątkami dla turystów w kosowskim Ferizaj

Stworzone przez Zachód Kosowo przypomina wyrzeźbionego z drewna Pinokia. Chce się stać prawdziwym chłopcem – i nie może.

Gdy jechałem przez Kosowo w 2008 r., zaraz po ogłoszeniu przez nie niepodległości, energia aż buzowała. Porządku pilnowały międzynarodowe siły: wojskowy KFOR, policyjny UNMIK. Starego, jugosłowiańskiego Kosowa nie było widać spod nowych budynków, i nie ma w tym przesady: kraj postawiono zupełnie na nowo. Proces ten trwał od 1999 r., czyli od chwili, gdy wycofały się z Kosowa jugosłowiańskie wojska.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj