Jak szwedzcy kryminaliści wracają do społeczeństwa

Trefny Towar
Przez kilkadziesiąt lat na zmianę kradł, ćpał i odsiadywał wyroki. Ostatnie 15 jest na wolności i pomaga tym, którym państwo szwedzkie pomóc nie umie.
Lennart długo nie mógł znaleźć pracy, choć jako jeden z nielicznych w Trefnym Towarze ma konkretny fach w ręku: – Zajmuję się techniką: komputery, zegarki, lampy. Ludzie dają nam jakiś zepsuty szmelc, a ja z niego cacuszko robię!
Monika Bereżecka

Lennart długo nie mógł znaleźć pracy, choć jako jeden z nielicznych w Trefnym Towarze ma konkretny fach w ręku: – Zajmuję się techniką: komputery, zegarki, lampy. Ludzie dają nam jakiś zepsuty szmelc, a ja z niego cacuszko robię!

Jednych znał wcześniej, innych nie, ale tak naprawdę, to jakby ich znał. – Bo ja sam byłem tam, gdzie oni byli – Curre Cederstöm ma mocne spojrzenie i niespokojne dłonie. Bawi się paczką papierosów. W małej kanciapie powietrze jest gęste, a korkowa tablica wygląda jak patchwork, barwne ulotki radzą i przestrzegają: HIV, żółtaczka typu C, adresy poradni dla uzależnionych. Biurka nie ma, jest za to stół zarzucony papierami, wokół niego kilka osób.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj