Białoruscy wolontariusze w Donbasie

Białorusin jedzie na front
Łączy ich to, że są Białorusinami i ryzykują, jeżdżąc z pomocą dla cywilów po obu stronach frontu na Ukrainie. Różni to, że jedni traktują Rosję jak wroga, a dla drugich Kreml to sojusznik.
Okolice lotniska w Doniecku, gdzie toczyły się najcięższe walki.
Tadeusz Czacki

Okolice lotniska w Doniecku, gdzie toczyły się najcięższe walki.

Marina i Wika nie muszą odrabiać lekcji i spędzają popołudnie w ciemnej, zatęchłej piwnicy. Siedzą na tapczanie i czytają przy wątłym świetle lampki. W wąskim pomieszczeniu jest jeszcze drugi tapczan, a na zakurzonych półkach przytwierdzonych do ceglanych ścian piwnicy stoją książki. Z komina, który wychodzi przez ścianę, unosi się dym. W odległości kilkuset metrów słychać strzały. Pół godziny wcześniej pocisk dużego kalibru uderzył w sklep.

Miejscowość Spartak pod Donieckiem to obecnie linia frontu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj