Świat

Elżbieta II wsadzona na Brexit

Elżbieta II popiera Brexit? To bzdura

Dirk Vorderstraße / Flickr CC by 2.0
News rozdęty przez „The Sun”, tabloid medialnego lwa Ruperta Murdocha, pokazuje, że w walce przed czerwcowym referendum dozwolone będą wszelkie chwyty.

„Mówi się, że królowa oznajmiła dobitnie byłemu wicepremierowi, liderowi liberałów Nickowi Cleggowi, podczas lunchu na zamku Windsor, że Unia Europejska zmierza w złym kierunku” – alarmował we wtorek „The Sun”, sugerując obok, że w obozie zwolenników Brexitu strzelają już korki szampana. News nie zawierał jednak kluczowego, niewygodnego elementu.

Chodzi tu bowiem jedynie o rzekomą wypowiedź Elżbiety II z 2011 roku. Jeszcze istotniejsze być może jest co innego – elementarny brak logiki.

Nawet jeśli królowa coś kiedyś mówiła, przy szparagach i winie deliberowała o Unii, udzielając reprymendy eurofilowi Cleggowi, nie porzuciła przecież swojej neutralności politycznej i to w tak historycznym momencie. A to przecież sugeruje gazeta Murdocha.

Bardzo w coś takiego wątpię – mówi prof. Vernon Bogdanor, autorytet prawa konstytucyjnego w Wielkiej Brytanii. Artykuł „The Sun” skomentował też Nick Clegg, mówiąc, że to „kompletny nonsens”.

Pół na pół

„The Sun” nie przejmuje się takimi szczegółami – wie, jak rzeźbić historyjki dla maluczkich i robić medialny szum. Kiedy fakty przeszkadzają tekstowi pod efektowną tezę, wskazaną przez naczelnego tabloidu, trzeba je zagrzebać gdzieś pod koniec tekstu. To redakcyjne obyczaje, które przejęły z Wysp także niektóre polskie tabloidy i tygodniki.

Salwa „The Sun” – choć oddana ze ślepaka – jest dość jadowita. Miesza w głowach brytyjskim wyborcom, a już dziś zwolennicy i przeciwnicy wyjścia z Unii idą w sondażach niemal łeb w łeb (z paroprocentową przewagą w ostatnich kilku sondażach zwolenników pozostania we Wspólnocie). Legendarny „The Sun” jest wciąż czytany przez niemal 5,5 miliona Wyspiarzy (jego popularność spada, parę lat temu miał ich 7,5 miliona).

To właśnie bulwarówka Murdocha chwaliła się kiedyś, że rozstrzygnęła o wyniku wyborów (w 1992 r. poparła konserwatystę Johna Majora).

W tym tygodniu jej żurnaliści, pisząc o poparciu królowej dla Brexitu, uderzyli w autorytet apolitycznej głowy państwa, mimo że za półtora miesiąca Elżbieta II zacznie uroczyście obchodzić okrągłe dziewięćdziesiąt lat.

Pałac Buckingham zgłosił już skargę do niezależnej komisji kontroli standardów prasy. To posunięcie niezwykłe i ryzykowne. Zwykle Windsorowie woleli ignorować takie teksty, ograniczając się do krótkiego dementi. Obrażając się i chodząc po sądach w Wielkiej Brytanii, traci się łatwo sympatię opinii publicznej. Teraz – po pryncypialnej interwencji Pałacu – wyssana z palca historyjka „The Sun” łapie trochę drugi oddech.

Tabloid zarzeka się już, że będzie bronić swojego materiału, bo informacje o stosunku królowej do Europy posiada „z dwóch niezależnych i poważanych źródeł”. Pałac twierdzi, że gazeta złamała podstawowy artykuł nowego kodeksu obiektywizmu – m.in. „pomieszała komentarz z informacją” i opublikowała lid, którego nie wspiera materiał w artykule.

Mrucząca królowa

Brukowiec Murdocha nie omieszka zapewne przypomnieć czytelnikom, że jesienią 2014 r. przed referendum w sprawie niepodległości Szkocji królowej wymknęło się nieostrożne zdanie, i to na kilka dni przed głosowaniem. „Mam nadzieję, że ludzie pomyślą bardzo ostrożnie o przyszłości” – powiedziała wówczas na pytanie fana w tłumie. Zinterpretowano to dość powszechnie jako ledwo skryte poparcie dla zwolenników zachowania Unii.

Co gorsza, parę miesięcy później premier David Cameron doznał wyraźnego zaćmienia umysłu i łamiąc konwenans konstytucyjny, zdradził światu, że poinformowana przez niego o odrzuceniu przez wyborców na Północy niepodległości Szkocji królowa „aż mruczała z zadowolenia”. Premier pokajał się szybko za tę niedyskrecję. Pojawiły się jednak wątpliwości co do całkowitej neutralności monarchini w sprawie Szkocji. Być może dlatego „The Sun” zdecydował się teraz opublikować swoją historyjkę o królowej i Brexicie.

Od lat 80. XX wieku tabloidy Murdocha cynicznie używają monarchii brytyjskiej w charakterze maszynki do robienia pieniędzy. To jedyne, na czym zależy właścicielom tego typu publikacji. Losy monarchii i Zjednoczonego Królestwa obchodzą ich mniej. Wielu brytyjskich czytelników sięga odruchowo po newsy o królowej, tak jak wielu czytelników w Polsce kupuje coraz to nowe sensacje o Hitlerze.

Prawda z „The Sun” dawno wyszła i nie wiadomo, kiedy wróci. Nie wiadomo tylko, czy Brytyjczycy – a wraz z nimi milion Polaków na Wyspach – wyjdą w czerwcu z Unii. Ale wrócić nie będą mogli.

Marek Rybarczyk to autor nowej biografii Elżbiety II „O czym nie mówi królowa?”.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną