Faszyści z Ludowej Partii Nasza Słowacja weszli do parlamentu

Żupan poczeka
Szalona komunistyczna industrializacja, potem skok cywilizacyjny do Europy – wielu Słowaków po prostu nie wytrzymało tempa. I pierwszy raz zagłosowało na faszystę Mariana Kotlebę.
Marian Kotleba i jego zwolennicy trzymają już te mundury w szafie. Ale ideologii nie zmienili.
Radovan Stoklasa/Files/Reuters/Forum

Marian Kotleba i jego zwolennicy trzymają już te mundury w szafie. Ale ideologii nie zmienili.

Neonaziści, ultraprawica, ekstremiści, skrajni nacjonaliści – media od lat żonglują takimi określeniami, opisując kolejne dziwne partyjki w europejskich demokracjach. W przypadku Słowacji nie ma potrzeby wertowania słowników: do parlamentu weszli tam najzwyklejsi faszyści.

Wybory parlamentarne z 5 marca przyniosły pat, bo żadna z partii nie może rządzić sama. Ich wynik przejdzie jednak do historii, bo w 150-osobowej Słowackiej Radzie Narodowej pierwszy raz zasiądzie 14 posłów Ludowej Partii Nasza Słowacja.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj