Czego dowiedzieliśmy się z afery „Panama Papers”

Brama do rajów
Kwity z Panamy obnażają działanie największego na świecie imperium finansowego, które wymknęło się już spod demokratycznej kontroli i traktuje Wielką Brytanię jak przybudówkę.
Londyńskie City samo się opodatkowuje, samo się sądzi, samo rządzi i jest największym rajem podatkowym świata.
Howard Kingsnorth/Getty Images

Londyńskie City samo się opodatkowuje, samo się sądzi, samo rządzi i jest największym rajem podatkowym świata.

Francuzi wychodzą z założenia, że to, co nieuregulowane w gospodarce, nie może się udać. Tylko państwo potrafi zorganizować rynek – to niemal francuska idea narodowa. Niemcy z kolei wynaleźli siebie na nowo, stawiając wszystkie siły na eksport i do minimum ograniczając własne potrzeby. A co z Wielką Brytanią, trzecią wielką gospodarką Europy, która w dodatku odnotowuje zdecydowanie najlepsze wskaźniki z tego grona? Na czym polega brytyjski model gospodarczy?

Brytyjscy politycy wskazują podniośle na liberalizm, wolny handel i poszanowanie dla odmienności jako fundamenty brytyjskiego sukcesu. Ale z 11,5 mln dokumentów wykradzionych z panamskiej kancelarii Mossack Fonseca i przeanalizowanych przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (w Polsce przez „Gazetę Wyborczą”) wyłania się nieco inny obraz brytyjskiego imperium – już nie lądowego, ale finansowego.

Brytyjczycy kontrolują dziś najpotężniejszą w historii sieć instytucji finansowych i rajów podatkowych, która z ideałami gospodarczego liberalizmu, wolnego handlu czy w ogóle kapitalizmu ma niewiele wspólnego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj