Prezydent Xi Jinping miał być chińskim Gorbaczowem, a staje się nowym wcieleniem Mao.
Pracoholik. Nie opuszcza biura do późna w nocy i rzadko ogląda swoją o 10 lat młodszą żonę. Szef Partii, a zarazem prezydent Chińskiej Republiki Ludowej. Jest u steru zaledwie od trzech lat, mimo to posiadł władzę niemal absolutną, nawet jak na chińskie warunki. Jest „trzonem” partii, głową państwa i dowódcą sił zbrojnych. Kontroluje tajną policję i komisje decydujące, kto trafi na nocne przesłuchanie i wyląduje na pokazowym procesie.
Polityka
17.2016
(3056) z dnia 19.04.2016;
Świat;
s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Xi cofa zegary"