Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Kliczko cyklista na cenzurowanym

Witalij Kliczko Witalij Kliczko Jarosław Pruss / Forum

Witalij Kliczko okazuje się znacznie gorszym cyklistą, niż był bokserem: ukraińskie media społecznościowe zalała w zeszłym tygodniu fala memów wykorzystujących zdjęcie, na którym Kliczko spada z roweru. Były sportowiec spełnia się obecnie jako mer Kijowa, a podróż jednośladem wpisuje się w jego politykę modernizacji ukraińskiej stolicy na wzór europejski – od kiedy dwa lata temu objął rządy w mieście, uruchomiono w nim system wypożyczalni rowerów miejskich i buduje się więcej ścieżek. Złośliwość internautów wywołał jednak wybór pojazdu, Kliczko po Kijowie jeździ bowiem zaprojektowanym przez byłego inżyniera elektrycznym składakiem, którego koszt to prawie roczna średnia krajowa. Mer publicznie poucza kierowców co do przepisów, tymczasem media przyłapały go, jak sam wielokrotnie je łamał, np. skręcając w lewo na zakazie albo jeżdżąc po chodniku. To właśnie próbując wjechać na chodnik (również nielegalnie, bo na pasach powinien zsiadać z siodełka), bokser zaliczył spektakularny upadek – można powiedzieć, że pierwszy w karierze, bo na ringu żaden z jego przeciwników go nie przewrócił.

Polityka 19.2016 (3058) z dnia 03.05.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama