Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bezkonkurencyjny

Teodoro Obiang Nguema Teodoro Obiang Nguema James Akena/Reuters / Forum

Najdłużej utrzymujący się przy władzy dyktator Afryki (już od 37 lat) właśnie przedłużył swoje panowanie o kolejne siedmiolecie: tyle bowiem trwa kadencja prezydenta w Gwinei Równikowej, gdzie Teodoro Obiang Nguema zdobył w wyborach 99,2 proc. głosów. Dziwi jedynie, że nie osiągnął pełnej setki, bo de facto nie miał konkurencji – główna partia opozycyjna nie wystawiła własnego kandydata, reprezentant innej nie został dopuszczony do udziału w wyścigu (ale szefa jego sztabu wyborczego na wszelki wypadek i tak aresztowano), a trzech rzekomo startujących przeciw Obiangowi polityków to tylko zależne od jego ugrupowania marionetki, których udział miał stwarzać wrażenie spełniania demokratycznych reguł gry.

Dyktator wziął władzę w zamachu stanu, w którym obalił własnego wujka, a od tamtej pory w żadnych wyborach oficjalnie nie zdobył jeszcze poniżej 97 proc. głosów, mimo że Gwinea Równikowa ma największy na świecie rozdźwięk pomiędzy PKB na głowę a faktycznym wskaźnikiem rozwoju społecznego ONZ: niemal wszystkie dochody z bogatych złóż ropy naftowej wędrują nie do skarbu państwa, tylko do prywatnych kieszeni prezydenta i jego rodziny, w tym do wyznaczonego na następcę syna, dla pewności nazwanego Teodorinem. Obiangowi po piętach depcze przywódca Angoli José Eduardo dos Santos, który władzę zdobył równo 37 dni po koledze, ale ten zapowiedział już, że w 2018 r. przejdzie na emeryturę. Rekord wydaje się więc niezagrożony.

Polityka 19.2016 (3058) z dnia 03.05.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama