Świat

Odgromnik

Rzecznik Dymitrij Pieskow, czyli oddany „piesek” Putina

Dmitrij Pieskow Dmitrij Pieskow Kirill Kudryavtsev/AFP / EAST NEWS
Putinowski rzecznik Dmitrij Pieskow, zamiast rozwiązywać problemy szefa, coraz częściej tłumaczy się sam. Z rajskich firm żony, zarobków wyższych od prezydenckich i luksusów ponad urzędniczy stan.
W ostatnich latach Pieskowa widać tym więcej, w im większe kłopoty popada Rosja: kryzys, sankcje, Ukraina, Krym, Syria, zatarg z jego ulubioną Turcją.EAST NEWS W ostatnich latach Pieskowa widać tym więcej, w im większe kłopoty popada Rosja: kryzys, sankcje, Ukraina, Krym, Syria, zatarg z jego ulubioną Turcją.

Z rzecznikami prasowymi jest jak z asami wywiadu – jeśli stają się znani, to znak, że coś w swojej pracy sknocili. Cała sztuka w tym fachu polega na tym, by działając na pierwszej linii, nie poczuć się gwiazdą. Tymczasem Dmitrij Pieskow stał się najbardziej rozpoznawalnym rzecznikiem na świecie, dawał się przyłapać i Rosjanie poznali sporo jego sekretów. Ale gdyby tylko za słabość do kosztownych wygód wyrzucano z Kremla, rosyjskie centrum dowodzenia szybko zamieniłoby się w bezludne zamczysko.

Polityka 20.2016 (3059) z dnia 10.05.2016; Świat; s. 53
Oryginalny tytuł tekstu: "Odgromnik"

Warte przeczytania

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019