Po zamachu w Orlando: Dziś każdy, jeśli tylko poczuje chore powołanie, może zostać terrorystą
Terroryzm trafił pod strzechy. Na ulice wyciąga go spod nich zazwyczaj klimat szczucia na dowolnych innych.
US Embassy/Flickr CC by 2.0

Z reguły był raczej spokojnym, średnio towarzyskim facetem. Pracował w firmie ochroniarskiej. Miał żonę, ale się rozeszli. Zdarzało się, że żonę bił, bo czasem wpadał w gniew. Miał, mówi była żona, kłopoty psychiczne.

Nie przepadał za gejami. Chwycił więc za karabin automatyczny, wszedł do gejowskiego klubu Pulse w Ontario na Florydzie i zrobił porządek. Doprowadził do śmierci 50 osób, drugie tyle trafiło do szpitala. Omar Mateen, z korzeniami w Afganistanie, w ostatniej chwili dopisał się jeszcze do Państwa Islamskiego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną