Szintoiści i nacjonaliści chcą zawładnąć Japonią

Klub kwitnącej nienawiści
Nippon Kaigi chce przywrócić chwałę zbrodniarzom wojennym, przejąć kontrolę nad rządem i obalić liberalną konstytucję. To dużo jak na organizację, która nie jest nawet partią polityczną.
Premierowi Shinzo Abe marzy się japońska armia. Na fot: strzela z łuku podczas oficjalnej wizyty w Mongolii, lipiec 2016 r.
Rentsendorj Bazarsukh/Reuters/Forum

Premierowi Shinzo Abe marzy się japońska armia. Na fot: strzela z łuku podczas oficjalnej wizyty w Mongolii, lipiec 2016 r.

Rządząca Japonią Partia Liberalno-Demokratyczna idzie jak taran. Forsowane przez nią reformy ekonomiczne nie przynoszą efektów, deflacja wciąż dławi gospodarkę, odpowiedzialny za nią minister podał się niedawno do dymisji z powodu skandalu korupcyjnego, a mimo to w wyborach uzupełniających do parlamentu 10 lipca ugrupowanie odniosło miażdżące zwycięstwo. Niesieni tym sukcesem członkowie PLD chcą teraz zmienić konstytucję, ale tu potrzebne są głosy kilku mniejszych partii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj