Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Na bolączki – fiesta. Brazylia stara się cieszyć z igrzysk

Artur Domosławski / Polityka
Oto Brazylia: może być arcykrytyczna wobec swojej władzy, ale kiedy jest wielka fiesta, trudno się oprzeć, nie dać się porwać zabawie, stanąć z boku.

Na robieniu fiesty Brazylijczycy znają się jak mało kto. Ceremonia otwarcia olimpiady na legendarnym stadionie Maracana – co by nie mówić o całym kontekście społecznym – to był orgia wyobraźni, kolorów, świateł i świętowanie własnej wieloetnicznej i wielokulturowej tożsamości. Było pięknie – bo i jak miało być? Wszak spektakl na stadionie reżyserował maestro Fernando Meirelles (ten od filmu „Miasto Boga”).

Często w momentach największej frustracji potrzeba odrobiny ukojenia. Plaster nie wyleczy rany, pół litra nie wyleczy duszy, piękny show otwarcia igrzysk nie uleczy bolączek, jakie dręczą dzisiaj Brazylijczyków (o których pisałem w poprzednich korespondencjach). Czasem jednak trzeba pozwolić sobie samemu poczuć się lepiej. Czasem wystarczy, żeby na parę chwili przestało boleć.

Wielu Brazylijczyków, nawet ci najbardziej krytyczni wobec tego, co się dzieje w kraju, pozwoliło sobie na chwilę ukojenia, a może i nawet zapomnienia. Przed wielkim show na Maracanie Caetano Veloso –­ ikona popkultury, brazylijski bard – puścił w obieg swoje zdjęcie z hasłem „Temer precz” (chodzi o tymczasowego prezydenta oskarżanego m.in. o nielegalne finansowanie swojej kampanii wyborczej). Zwykle ci, co krzyczą na ulicach „Temer precz”, krzyczą również „NIE dla Olimpiady”. Caetano Veloso postąpił inaczej: wziął udział w otwarciu igrzysk na stadionie jako jedna z gwiazd imprezy.

Oto Brazylia: może być arcykrytyczna wobec swojej władzy, ale kiedy jest wielka fiesta, trudno się oprzeć, nie dać się porwać zabawie, stanąć z boku. Sport i fiesta to nieusuwalne składniki brazylijskiej tożsamości. Swoją drogą – Temer, który zjawił się na Maracanie i zabrał głos, został wybuczany. (W krajach hiszpańskojęzycznych mówi się w takich sytuacjach o upolowaniu dwóch ptaków za jednym strzałem, tak jak u nas o dwóch pieczeniach na jednym ogniu. Brazylijczycy i cieszyli się zabawą, i dali znać władzy, co o niej myślą).

Jeden ze znajomych, którego irytują krytycy igrzysk i ciągłe ostatnio narzekania rodaków, twierdzi, że po tak pięknym otwarciu skończy się złorzeczenie. Brazylia pokazała, że jest w dobrej formie. Impreza odegrała rolę oczyszczającą i podnoszącą na duchu.

Wątpię, czy tak będzie, ale rozumiem to życzeniowe myślenie. Możliwe, że dwutygodniowa terapia olimpijska pomoże niektórym Brazylijczykom przetrwać emocjonalnie następne miesiące nadciągających wstrząsów w polityce (impeachment prezydenty Dilmy Rousseff tuż-tuż). W krajach rozdzieranych głębokimi konfliktami – co akurat w Polsce powinniśmy rozumieć aż nadto dobrze – chwile małych radości, poprawy nastroju, dobrostanu, choćby i złudnego, pozwalają czasem nie zwariować.

Czego umordowanym codziennymi bolączkami Brazylijczykom z całego serca życzy autor.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną