Świat

Reset w relacjach Putin-Erdoğan? To zagranie taktyczne i doraźne

Mikhail Metzel/TASS / Forum
Oprócz wspólnego przekonania, że społeczeństwo trzeba trzymać za twarz, Putina i Erdoğana niewiele łączy.

Prezydent Turcji odwiedza prezydenta Rosji, swego „przyjaciela”, jak powiedział tuż przed wyjazdem. Recep Tayyip Erdoğan otwiera nowy rozdział w stosunkach z Władimirem Putinem, co stało się możliwe po tym, jak pokajał się za listopadowe zestrzelenie rosyjskiego samolotu wojskowego i docenił słowa otuchy, które spłynęły z Kremla podczas lipcowego zamachu stanu.

W zamian Putin obiecał złagodzić nałożone na Turcję sankcje ekonomiczne, które od miesięcy hamują wzajemną wymianę handlową, krzyżują plany rosyjskich turystów i w marny nastrój wpędzają właścicieli tureckich kurortów.

Putin nie przepuszcza okazji i przystaje na reset, jak zwyczajowo zwykło się nazywać ocieplenie stosunków Rosji z krajami, z którymi wcześniej szła na noże.

Erdoğan jest w trudnej sytuacji, zmaga się też z kilkoma kryzysami (wojna z Kurdami, zamachy terrorystyczne, pokłosie lipcowego puczu), a przez brutalne traktowanie swoich krytyków oraz prawdziwych i wydumanych przeciwników, tysiącami wpędzanych do więzień, odsuwa się od Europy. Na tyle daleko, że na długo zamknął Turcji drogę do Unii.

W Petersburgu Erdoğan mógł czuć się swobodnie, bo próbuje w Turcji osiągnąć pozycję, którą w Rosji zdobył Putin. Ale oprócz wspólnego przekonania, że społeczeństwo trzeba trzymać za twarz, obu przywódców łączy niewiele ponad wspólne rurociągi. Obstawiają przeciwstawne rezultaty wojny w Syrii. Inaczej widzą przyszłość Kurdów. Na Kaukazie w stanie gorącego zawieszenia broni trwają ich wasale – Armenia i Azerbejdżan. Rosja obmyśla wspólne projekty Iranem, z którym Turcja rywalizuje. Wreszcie Turcja pozostaje w szeregach NATO, a Sojusz Północnoatlantycki przez Rosjan traktowany jest jako pierwszoplanowe zagrożenie.

Zbliżenie wynika z potrzeby chwili i przede wszystkim dotyczy dwóch przywódców, od których humorów zależy polityka obu państw. A że obaj bywają humorzaści, lubią i często dążą do zwarcia i gdzie indziej lokują swe interesy, to trudno mieć wątpliwości, że to reset raptem taktyczny, doraźny, łatwo zrywalny i bez widoków na zachowanie przedłużonej trwałości.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kultura

Jerzy Stuhr (1947–2024). Półśrodki go nie interesowały

Wielcy artyści pozostawiają po sobie legendę. Jerzy Stuhr zostawił ich kilka: inteligenta, moralisty, nauczyciela i mistrza rozrywki.

Janusz Wróblewski
16.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną