Aleppo za wszelką cenę
Po zeszłotygodniowym zawieszeniu broni w Syrii już nie ma śladu.
Ibrahim Ebu Leys/Anadolu Agency/ABACA/EAST NEWS

Po zeszłotygodniowym zawieszeniu broni w Syrii już nie ma śladu.

Według ambasadorki USA w ONZ ponad połowa ofiar syryjsko-rosyjskich nalotów z ostatnich dni to dzieci.

Apel o opuszczenie części dzielnicy, otwarcie korytarzy ewakuacyjnych, bombardowania i równanie z ziemią. Taki scenariusz spalonej ziemi syryjskie siły rządowe, wspierane przez Rosjan, powtarzały już w kilku miastach opanowanych przez rebeliantów, ostatnio na przedmieściach Damaszku. Teraz przyszła kolej na wschodnie Aleppo, gdzie wciąż mieszka ponad 250 tys. ludzi.

Podczas niedzielnej nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ Amerykanie i Brytyjczycy oskarżyli Damaszek i Moskwę o „barbarzyństwo” i „zbrodnie wojenne” w tym największym kiedyś syryjskim mieście.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj