Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Kirgiz robi demokrację

Kirgistan otwiera się na turystów

Pomniki poświęcone bohaterom Wielkiej Wojny Ojczyźnianej są w każdym kirgiskim miasteczku. Pomniki poświęcone bohaterom Wielkiej Wojny Ojczyźnianej są w każdym kirgiskim miasteczku. Elżbieta Olzacka
Kirgistan jest mały i biedny. Jako jedyny z postsowieckich republik w Azji Środkowej wziął się nieśmiało za zmiany ustrojowe. Ale stosunek Kirgizów do przeszłości, naznaczonej rosyjskim podbojem, jest pełen paradoksów.
Trzęsienie ziemi zniszczyło w XIII w. starożytne miasto Balasagun, pozostała po nim jedynie wieża Burana – dziś atrakcja turystyczna.Elżbieta Olzacka Trzęsienie ziemi zniszczyło w XIII w. starożytne miasto Balasagun, pozostała po nim jedynie wieża Burana – dziś atrakcja turystyczna.

Przed budynkiem filharmonii w stołecznym Biszkeku gromadzi się spory tłum, głównie ludzi w starszym wieku. Za chwilę zacznie się prezentacja dzieła narodowego twórcy Toktobieka Asanalijewa. Przedstawienie – które bardziej przypomina operetkę niż koncert muzyki poważnej – rozpoczyna się od 1916 r., gdy na terenie dzisiejszego Kazachstanu i Kirgistanu wybuchło zbrojne powstanie przeciw Rosji, krwawo stłumione przez carskie wojsko.

W kirgiskiej historiografii wydarzenie to nosi nazwę Urkun i wiąże się z masową ucieczką ludności, szukającej schronienia w sąsiednich Chinach. Publiczność milknie, gdy na scenie grupa kirgiskich chłopów zostaje rozstrzelana przez rosyjski oddział. Według szacunków miejscowych historyków Urkun pochłonął nawet 100 tys. ofiar. Ci, którzy nie zostali zabici na miejscu, ginęli podczas morderczego marszu przez wysokogórskie przełęcze Tien-szanu.

W czasach sowieckich o wydarzeniu tym nie wolno było głośno mówić. W garnizonie w pobliżu przełęczy Bedel, gdzie Kirgizi przekraczali granicę z Chinami, nie wolno było stacjonować żołnierzom ze środkowoazjatyckich, muzułmańskich republik. Brzegi wypływającej stąd rzeki przez dziesięciolecia były masowym cmentarzem tysięcy uciekinierów. Po raz pierwszy o Urkunie zaczęło się wspominać w czasach pierestrojki. Ale dopiero w 2006 r., w 90. rocznicę tragicznych wydarzeń, kości z przełęczy Bedel zostały zebrane i pochowane w wiosce Barskoon, na południowych brzegach jeziora Issyk-kul.

Publiczność ożywia się, gdy na scenę wjeżdża wóz przyozdobiony wizerunkiem Lenina oraz transparentem z rosyjskim napisem: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!”. Z pojazdu bolszewiccy agitatorzy nawołują do przyjęcia osiągnięć Wielkiej Rewolucji Październikowej. Przeszkadzają w tym muzułmańscy partyzanci – zwani basmaczami – którzy do połowy lat 20.

Polityka 40.2016 (3079) z dnia 27.09.2016; Na własne oczy; s. 108
Oryginalny tytuł tekstu: "Kirgiz robi demokrację"
Reklama