Kirgistan otwiera się na turystów

Kirgiz robi demokrację
Kirgistan jest mały i biedny. Jako jedyny z postsowieckich republik w Azji Środkowej wziął się nieśmiało za zmiany ustrojowe. Ale stosunek Kirgizów do przeszłości, naznaczonej rosyjskim podbojem, jest pełen paradoksów.
Pomniki poświęcone bohaterom Wielkiej Wojny Ojczyźnianej są w każdym kirgiskim miasteczku.
Elżbieta Olzacka

Pomniki poświęcone bohaterom Wielkiej Wojny Ojczyźnianej są w każdym kirgiskim miasteczku.

Przed budynkiem filharmonii w stołecznym Biszkeku gromadzi się spory tłum, głównie ludzi w starszym wieku. Za chwilę zacznie się prezentacja dzieła narodowego twórcy Toktobieka Asanalijewa. Przedstawienie – które bardziej przypomina operetkę niż koncert muzyki poważnej – rozpoczyna się od 1916 r., gdy na terenie dzisiejszego Kazachstanu i Kirgistanu wybuchło zbrojne powstanie przeciw Rosji, krwawo stłumione przez carskie wojsko.

W kirgiskiej historiografii wydarzenie to nosi nazwę Urkun i wiąże się z masową ucieczką ludności, szukającej schronienia w sąsiednich Chinach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj