Czy w 2017 roku czeka nas nowa wojna gazowa w Europie?

Kreml stawia na szantaż
Ostatnie wypowiedzi rosyjskich polityków sprawiają, że powinniśmy obawiać się wojny gazowej w Europie, która może rozpocząć się już z początkiem 2017 roku. Będzie znacznie różnić się od tych z lat 2006 i 2009.
Czy Rosja zakręci kurek z gazem?
Sergiy Serdyuk/PantherMedia

Czy Rosja zakręci kurek z gazem?

Szef Gazpromu Aleksiej Miller na niedawnej konferencji prasowej jasno zadeklarował, że jego firma może wstrzymać dostawy gazu przez Ukrainę (przez terytorium której do Unii Europejskiej trafia znaczna ilość gazu), jeśli przyłapie Kijów na podkradaniu „niebieskiego złota”.

Gazprom w mijającym roku zdecydowanie zwiększył objętość gazu, która tranzytem trafia na Zachód przez ukraińskie terytorium – to z kolei nie przeszkadza mu zabiegać o zminimalizowanie roli, jaką ukraińska sieć przesyłowa odgrywa w europejskim systemie energetycznym.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną