Geert Wilders: kolejny groźny radykał populista

Pierwszy blondyn
Geert Wilders zdążył stracić już podstawową zaletę każdego populisty – świeżość. I dlatego 15 marca może przegrać wybory parlamentarne w Holandii.
Szef jednoosobowej Partii Wolności Geert Wilders na tle antyislamskiego plakatu
Heinz-Peter Bader/Reuters/Forum

Szef jednoosobowej Partii Wolności Geert Wilders na tle antyislamskiego plakatu

Jeszcze w pierwszej połowie XIX w. niemiecki poeta Heinrich Heine zapowiadał, że gdyby zaczął się koniec świata, najpewniej wiałby do Holandii, gdzie wszystko dzieje się z 50-letnim opóźnieniem. Już w XX w. sytuacja się odwróciła i to Holandia zaczęła wyznaczać polityczne trendy. Studenckie protesty 1968 r. zaczęły się tam już w 1966 r., to tam rozpoczęto eksperymenty z lewicową trzecią drogą, to stamtąd promieniuje tolerancja dla wszelkich mniejszości i to tam już dobre 15 lat temu po raz pierwszy otwarcie i bez pardonu wzięto na polityczny warsztat imigrantów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną