Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Są sankcje dla Korwin-Mikkego za seksistowskie wypowiedzi

Janusz Korwin-Mikke Janusz Korwin-Mikke Łukasz Kobus / Forum
Korwin-Mikke stwierdził między innymi, że „kobiety powinny zarabiać mniej”, bo są „mniej inteligentne”, a także fizycznie „mniejsze i słabsze”.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani zadecydował o podjęciu kroków dyscyplinarnych wobec Janusza Korwin-Mikkego w związku z jego seksistowskimi wypowiedziami na forum Parlamentu Europejskiego 2 marca tego roku. Korwin-Mikke stwierdził między innymi, że „kobiety powinny zarabiać mniej”, bo są „mniej inteligentne”, a także fizycznie „mniejsze i słabsze”.

8 marca przewodniczący Tajani – z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet – zapowiedział, że Korwin-Mikke zostanie ukarany „współmiernie do tego, jak poważne było to naruszenie”. Wniosek o ukaranie europosła złożyła grupa Socjalistów i Demokratów w Europarlamencie.

Jak poinformował Tajani, Korwin-Mikke przez 30 dni nie otrzyma diet poselskich i przez 30 dni będzie zawieszony w obowiązkach poselskich. Kary nie obejmują zwolnienia z głosowań, ale przez najbliższy rok europoseł nie będzie mógł reprezentować Parlamentu Europejskiego w delegacjach parlamentarnych, dyskusjach i konferencjach. Decyzję Tajaniego przyjęto w Strasburgu z aplauzem.

Równość płci ważna jak praworządność

Zasada równości i zwalczania dyskryminacji to główny cel ataków konserwatystów i skrajnej prawicy w całej Europie. Jedno łączy się z drugim – wykazywanie niższości czy wyższości osób danej narodowości, przynależności etnicznej, wyznania czy kultury przekłada się na przyzwolenie na dyskryminację ze względu na płeć i seksizm.

Tymczasem zasada niedyskryminacji i równości, w tym równości płci, stanowi filar Wspólnoty Europejskiej. Przez lata o tej fundamentalnej zasadzie europejskiej pamiętały głównie feministki, kobiece sekcje związków zawodowych i organizacje zajmujące się prawami mniejszości. Jednak ataki antyeuropejskiej prawicy i nacjonalistów właśnie w ten wymiar integracji przypomniały, że właśnie równość praw jest osią europejskiej tożsamości.

Dyskusja o równouprawnieniu staje się także częścią debaty o praworządności. Progresywne grupy polityczne coraz częściej wprost wiążą te kwestie. Bardzo złe wrażenie zrobiły zeszłoroczne zabiegi europosłów Platformy Obywatelskiej, by zablokować debatę o łamaniu praw kobiet w Polsce, równoległą do dyskusji o praworządności.

Konsekwentne zamykanie oczu na tę fundamentalną kwestię nie tylko po stronie rządzącego PiS, ale też największej partii opozycyjnej, i to mimo kolejnych masowych protestów społecznych, może stanowić jedną z przesłanek decyzji o wprowadzeniu „dwóch prędkości” integracji Europy. Surowa kara, ale i medialne odium wobec seksistowskich wystąpień Korwin-Mikkego powinny stać się dla polskich polityków jasnym sygnałem, że czas na zmiany.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Kultura

Samotność noblistki. Jak nas podzieliła Olga Tokarczuk

Wydłużony miesiąc miodowy w kontaktach Polaków i laureatki najwyraźniej się skończył. Przy okazji okazało się, że Olga Tokarczuk, autorka koncepcji „czułego narratora”, ma bardzo wyczulonego czytelnika.

Bartek Chaciński, Aleksandra Żelazińska
12.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną