Cztery minuty. Tyle zajęło przyjęcie wytycznych ws. Brexitu. Ale dalej nie będzie już tak łatwo

Cztery minuty jedności
Przyjęcie wytycznych opracowanych pod nadzorem Donalda Tuska poszło jak z płatka. Gratulacje nie przeszły premier Szydło przez gardło.
Szczyt Dwudziestki Siódemki (premier May nie wzięła udziału) na temat wytycznych do rozwodu Unii z Wielką Brytanią poszedł jak z płatka.
European People's Party/Flickr CC by 2.0

Szczyt Dwudziestki Siódemki (premier May nie wzięła udziału) na temat wytycznych do rozwodu Unii z Wielką Brytanią poszedł jak z płatka.

Szczyt Dwudziestki Siódemki (premier May nie wzięła udziału) na temat wytycznych do rozwodu Unii z Wielką Brytanią poszedł jak z płatka. Tylko cztery minuty zajęło szefom państw i rządów przyjęcie wytycznych opracowanych pod nadzorem Donalda Tuska (premier Szydło nie przeszły przez gardło gratulacje).

Dalej z płatka już raczej nie pójdzie, bo różnym państwom członkowskim zależy na różnych sprawach, niekoniecznie tych samych. Hiszpanię na przykład mniej obchodzi status Polaków mieszkających na Wyspach, a bardziej status Gibraltaru. Jednak szybkie i jednogłośne przyjęcie wytycznych to dobra wiadomość i dla Polaków, i dla Hiszpanów, i dla obywateli innych państw unijnych, ale także dla Brytyjczyków, którzy chcą mieszkać dalej w Europie kontynentalnej.

Bo wytyczne jako jeden z warunków przed rozpoczęciem negocjacji wymieniają – obok kwestii wpłat Londynu do unijnej kasy aż do momentu wyjścia Brytanii z UE oraz kwestii porozumienia w sprawie zewnętrznej granicy Unii w Irlandii – właśnie kwestię zabezpieczenia prawa do stałego pobytu na Wyspach tym obywatelom UE, którzy mieszkali tam przed Brexitem, ale też, analogicznie, obywatelom brytyjskim w unijnej Europie.

Media światowe widzą w sobotnim szczycie unijnym „pokaz siły” nie tylko w kontekście rozwodu, ale i nadchodzącej II tury wyborów prezydenckich we Francji. Antyeuropejska i proputinowska Marine Le Pen zapewne nie pokona proeuropejskiego Emanuela Macrona, a jego wygrana byłaby faktycznie wzmocnieniem Unii i szans wyborczych Angeli Merkel w Niemczech.

Nacjonalistyczni populiści wszystkich krajów z tego się nie cieszą, ale zdecydowana większość Polaków jak najbardziej. W najnowszym sondażu aż 71 proc. pytanych chciało, by Polska pozostała w Unii, a Unia się rozwijała. A skoro tak, to cieszą się oni i z sobotniego pokazu jedności.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną