Jaką rolę pełniły żony i kochanki francuskich prezydentów

Pierwsze kobiety Republiki
Chyba tylko generał de Gaulle – jako prezydent – nie miewał żadnych dramatów z pierwszą damą Francji. Życie niemal wszystkich innych przypomina bulwarowe romanse.
Valérie Trierweiler, kolejna partnerka Hollande'a
Alain Apaydin/EAST NEWS

Valérie Trierweiler, kolejna partnerka Hollande'a

Yvonne, żona Charles’a de Gaulle’a, osoba skromna, wychowana u sióstr zakonnych, traktowała życie jak służbę, określenie u wojskowych chwalebne. Matka trojga dzieci generała, ilekroć zaczynała mówić coś o polityce, słyszała: „Pani, zostawmy to”. Bo de Gaulle, wzorem starych francuskich rodzin, zwracał się do żony per pani. U boku bohatera narodowego, ale też człowieka nieśmiałego, pogrążonego w strategicznych rozmyślaniach, który własnymi rękami nie potrafił nawet wbić gwoździa, zajmowała się prowadzeniem Pałacu Elizejskiego i przyjęciami, w których często sama nie brała nawet udziału.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną