Czy Albańczycy chcą Wielkiej Albanii?

Orzeł podnosi głowy
Zaczyna wychodzić na to, że tylko obecność Zachodu na Bałkanach jest gwarantem, że Serbowie i Albańczycy znów nie rzucą się sobie do gardeł.
Prisztina. Albańczycy z Kosowa przekazują wyraźny komunikat: przyjmijcie nas wreszcie do Europy, bo narobimy wam kłopotów.
Valdrin Xhemaj/EPA/PAP

Prisztina. Albańczycy z Kosowa przekazują wyraźny komunikat: przyjmijcie nas wreszcie do Europy, bo narobimy wam kłopotów.

Policjanci w kosowskich mundurach piją kawę w knajpce przy głównej ulicy serbskiej części Kosowskiej Mitrowicy. To stosunkowo nowy widok. Po pierwsze, dawniej policjant w takim mundurze przekraczał Ibar z duszą na ramieniu, bojąc się, że go do niego wrzucą. A już na pewno nie byłby to Serb, boby go z tej rzeki mogli wyciągnąć tylko po to, by wrzucić jeszcze raz – za zdradę. Tymczasem policjanci rozmawiają swobodnie po serbsku z innymi Serbami i nikt im słowa nie mówi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj