Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Spektakl wyborczy

Rosyjska kultura pod specjalnym nadzorem

Sieriebriennikowa zatrzymano w areszcie moskiewskiej policji kryminalnej na Pietrowce. Sieriebriennikowa zatrzymano w areszcie moskiewskiej policji kryminalnej na Pietrowce. Tatyana Makeyeva / Forum
Aresztowanie reżysera Kiriłła Sieriebriennikowa to informacja dla ludzi rosyjskiej kultury: wszyscy muszą walczyć o kolejną kadencję dla Władimira Putina.
Reżyser Kiriłł SieriebriennikowEric Catarina/Allpix Press/BEW Reżyser Kiriłł Sieriebriennikow

Pod sądem rejonowym w moskiewskiej dzielnicy Basmannej zebrał się kwiat rosyjskiej kultury. „Takiego tłumu na protestach jeszcze nie widziałam. Gdzie się nie obrócić, wszędzie znane twarze. Śmietanka towarzyska” – podkreślała dziennikarka inteligenckiej telewizji Dożd. Aktorzy, reżyserzy, pisarze, poeci, artyści i krytycy sztuki tłoczyli się na wąskich chodnikach, pod akompaniament milicyjnych megafonów, powtarzających w kółko, by nie blokować jezdni. Większość przybyłych, a szczególnie ludzie teatru, podkreślała, że zwykle trzyma się z daleka od polityki. Tym razem jednak nie mieli wyboru: to polityka zainteresowała się jednym z nich.

To, co wydarzyło się 22 sierpnia w Sankt Petersburgu, było puntem kulminacyjnym dramatu. Pod osłoną nocy do hotelu Dom Boutique przybyli przedstawiciele Komitetu Śledczego. I zapukali do pokoju zajmowanego przez Kiriłła Sieriebriennikowa. Ten nie stawiał oporu. Znanego reżysera zaprowadzono do podstawionego na hotelowy parking busa.

Operację przeprowadzono sprawnie i dyskretnie. Współpracownicy Sieriebriennikowa dowiedzieli się o jego zatrzymaniu dopiero rano, gdy ich szef nie pojawił się na śniadaniu. Tym samym przerwano prace nad długo oczekiwanym w Rosji filmem o legendzie radzieckiego rocka Wiktorze Coju.

Sieriebriennikow, po dziewięciu godzinach jazdy, trafił do moskiewskiego więzienia. Obrońcom praw człowieka, którzy już zdążyli go tam odwiedzić, poskarżył się na całkowity absurd prokuratorskich zarzutów i krążące po celi rude karaluchy. „Jestem wdzięczny, że przynajmniej mnie tu nie biją” – dodał.

Prokuratura zarzuca mu zdefraudowanie na wielką skalę środków publicznych, pozyskanych na zrealizowanie spektakli. Sieriebriennikowa zatrzymano w areszcie moskiewskiej policji kryminalnej na Pietrowce.

Polityka 35.2017 (3125) z dnia 29.08.2017; Świat; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Spektakl wyborczy"
Reklama