Drony i automaty zamiast żołnierzy

Nieludzka wojna
W technologii wojskowej nadchodzi punkt zwrotny. Jeśli roboty mordercy trafią na wyposażenie współczesnych armii, wojna stanie się łatwa, tania i powszechnie dostępna. To już nie jest science fiction.
Co najmniej 75 państw inwestuje w bezzałogowe systemy bojowe.
J.M. Eddins Jr/Zuma Press/Forum

Co najmniej 75 państw inwestuje w bezzałogowe systemy bojowe.

W pilnowaniu granicy między Koreą Północną i Południową uczestniczą już od kilku lat. Wyprodukowane przez Samsunga, uzbrojone po zęby, nie przysypiają na warcie, nie dekoncentrują się, wolne są od zgubnych emocji. Wojskowe roboty za pomocą swoich sensorów beznamiętnie dzień i noc obserwują powierzony opiece teren. Najmniejsza próba ingerencji przekazywana jest do centrali, skąd może paść rozkaz o otwarciu ognia. Do dyspozycji jest karabin maszynowy kaliber 5,5 mm oraz działko 40 mm. Kiedy politycy i wojskowi zdecydują się usunąć całkowicie najsłabsze ogniwo – człowieka – i pozwolą robotom decydować o zabijaniu samodzielnie?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną