Świat

Czy słyszeliście o Marawi?

Dżihadyści okupują duże miasto na Filipinach

Centrum ewakuacyjne w Sagularan Centrum ewakuacyjne w Sagularan Witold Pawłowski / Polityka
Na mapie wielkich nieszczęść świata przybył migający punkt – na południu Filipin. Na bardzo długie lata.
Polityka

Od końca maja 2017 r. uciekło z oblężonego Marawi 360 tys. osób, 170 tys. dzieci. Trudno powiedzieć, kiedy będą mogli wrócić; po czterech miesiącach ciężkich walk ulicznych i bombardowaniach niewiele pozostało z Marawi – dużego miasta na filipińskiej wyspie Mindanao – tak to wygląda na zdjęciach z góry. Miasto jest odcięte, wokół szeroka no go zone, posterunki wojskowe na drogach, coraz gęściejsze, wreszcie: stop.

Tu od lat cały czas coś wybuchało, nie było spokoju.

Polityka 41.2017 (3131) z dnia 10.10.2017; Na własne oczy; s. 108
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy słyszeliście o Marawi?"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019