Kryzys koreański trwa już 60 lat

Pokój dla dorosłych
Świat musi się pogodzić z faktem, że Korea Północna ma bombę i nie ma sposobu, aby ją jej odebrać. To niewygórowana cena za pokój.
Północnokoreański patrol kobiecy niedaleko miasta Sinuiju przy chińskiej granicy
Jacky Chen/Reuters/Forum

Północnokoreański patrol kobiecy niedaleko miasta Sinuiju przy chińskiej granicy

Na nic wszelkie rozważania o kondycji świata, jeśli wybuchnie wojna między Koreą Płn. i USA. Nie było jeszcze konfliktu z podobnie krwawą uwerturą. W pierwszych dniach zginie od 100 do 400 tys. osób, w ciągu trzech tygodni – 2 mln. Ofiar będzie najwięcej w leżącym blisko granicy wielomilionowym Seulu, który stanie się celem dla północnokoreańskiej artylerii. A gdy kierownictwo Korei Płn. z Kim Dzong Unem na czele uzna, że jednak nie dadzą rady się obronić, w samobójczym finale pożegnają się bronią masowego rażenia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj