Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Nowe szaty Trumpa

Na dworze prezydenta USA

Jedno jest pewne, być współpracownikiem Donalda Trumpa, to wyzwanie. Jedno jest pewne, być współpracownikiem Donalda Trumpa, to wyzwanie. Shawn Thew-Pool / Getty Images
Prezydent USA oczekuje od swoich współpracowników, że będą kłamać w jego obronie. Publiczne kłamstwo stało się dziś dowodem na lojalność wobec Białego Domu.
Sean Spicer, pierwszy rzecznikDrew Angerer/Getty Images Sean Spicer, pierwszy rzecznik

Dwór Donalda Trumpa dzieli się na trzy grupy. Członkowie pierwszej z nich – pracownicy najemni – kłamią w obronie szefa, bo im się to opłaca finansowo i zawodowo. Ci drudzy – republikańscy politycy – kłamią, bo boją się ludu, który kocha władcę bezgranicznie. I w końcu ci ostatni – najbliżsi doradcy Trumpa – kłamią w jego obronie, bo są przekonani, że to cena za zaufanie władcy. A tylko mając jego zaufanie, mogą chronić państwo przed nim samym. Widzą, że król jest nagi, ale milczą.

Bo sytuacja jest niezwykła. Pierwszy raz w historii Ameryka ma prezydenta, który nie zachowuje się jak dorosły. Trump kpi, obraża, zastrasza, wścieka się, dąży do odwetu, podburza do przemocy, przechwala się, nie akceptuje krytyki – robi więc wszystko, co jest rodzicielskim koszmarem. No i przede wszystkim to patologiczny kłamca. Kłamie niemal bez przerwy, często bez wyraźnego powodu. „The Washington Post” wyliczył skrupulatnie, że Trump podczas publicznych wystąpień w ciągu pierwszych 263 dni na urzędzie minął się z prawdą 1318 razy, tj. pięć razy dziennie.

Stąd od samego początku tej prezydentury pojawiło się oczekiwanie, że choć prezydent jest, jaki jest, to wokół niego powinni być ludzie, którzy potrafią go powstrzymać, a jeśli nawet nie – to przynajmniej po nim posprzątać. Ci „dorośli”, aby mieć jednak dostęp do ucha prezydenta, sami też muszą kłamać. Trump traktuje to najprawdopodobniej jako dowód lojalności. Podstawowe pytanie brzmi: czy kłamanie dla tego prezydenta służy jakiemuś wyższemu celowi, którego osiągnięcie wynagradzałoby szarganie własnej reputacji i narażanie bezpieczeństwa własnego kraju?

Sytuacja rzeczników

Najwięcej na szali kładą ludzie z obsługi medialnej prezydenta.

Polityka 44.2017 (3134) z dnia 30.10.2017; Świat; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Nowe szaty Trumpa"
Reklama